La Réunion – nasza przygoda życia

Jest to pierwszy wpis o tej egzotycznej, francuskiej wyspie. Jako, że spędziliśmy na wyspie La Réunion parę miesięcy, trudno byłoby opisać wszystko, co tam przeżyliśmy w kilkuset słowach… A więc, do dzieła! Zaczynam od ciekawostek o wyspie, naszych przygotowaniach oraz motywach, dla których zdecydowaliśmy się na ten krok…

Dlaczego nie była to łatwa decyzja?

W maju 2019 wybraliśmy się na francuską wyspę La Réunion, która znajduje się na Oceanie Indyjskim między Mauritiusem (ok. 100km) oraz Madagaskarem (oddalonym o ok. 800km). I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie kilka drobnych szczegółów:

  1. Nasz samolot z Paryża do Saint Dennis miał trwać prawie 11 godzin.
  2. Dzieci były jeszcze dość małe i nie mieliśmy pewności, jak zniosą taki długi lot. Clara, skończyła wtedy 3 lata, a Martin miał dopiero 10 miesięcy…
  3. Nasze „wakacje” miały trwać cztery miesiące!
  4. I w sumie to nie były takie sobie zwykłe wakacje. Naszym zamiarem była także nauka języka francuskiego.

Przygotowania do wyjazdu na La Réunion

Taki wyjazd wiązał się ze szczegółowymi przygotowaniami, które zaczęliśmy na parę miesięcy przed wyjazdem. Podjęcie samej decyzji kosztowało nas dużo przemyśleń i rozmów. Dla nas, dorosłych lubiących przygody i podróże, była to okazja nie do odrzucenia. Ale co na to dzieci? Czy będzie to dla nich ciekawe przeżycie? Z dala od znanych miejsc, kolegów i koleżanek? Czy odnajdą się w nowym miejscu, w obecności obcego języka, obcych ludzi?

Te pytania nurtowały nas przed wyjazdem. Na szczęście bezpodstawnie… Dzieci są bardzo plastyczne i ciekawe świata. Zaadoptowały się w nowym środowisku dużo szybciej i łatwiej niż ja. Długi, nocny lot przespały prawie w całości! Oczywiście, że tęskniły za znajomymi i zabawkami (których tam przez cztery miesiące nie mieliśmy!), ale świetnie bawiły się na plaży w piasku, z kamieniami, a w górach patyczkami czy liśćmi. Ale wracając do naszych przygotowań…

Na parę tygodni przed wyjazdem dokonaliśmy parę zmian w naszym życiu: zrezygnowaliśmy z obecnego mieszkania; zarezerwowaliśmy od razu inne mieszkanie po powrocie; załatwiliśmy kontener, w którym przechowaliśmy wszystkie nasze meble; zorganizowaliśmy opiekę dla naszego królika; Miguel ustalił w pracy bezpłatny urlop (ja jeszc byłam na urlopie macierzyńskim 🙂 Ponadto, znaleźliśmy mieszkanie w stolicy Saint Dennis. Następnie, wynajęliśmy auto na cztery miesiące oraz przygotowaliśmy wiele, wiele różnych drobnych rzeczy… (jak np. ubezpieczenia). Dokładna lista byłaby długa, i raczej nudna. Jednak wyjazd z małymi dziećmi wymaga większych przygotowań, ponieważ trzeba pomyśleć przynajmniej o najważniejszych potrzebach maluchów. Trochę organizacji i voilà!

Bienvenue a La Réunion

Dlaczego wybraliśmy się na maleńką, przez wielu nieznaną wysepkę na Oceanie Indyjskim? Przede wszystkim była to chęć przeżycia przygody, takiej przygody na skalę „rzucam wszystko i wyjeżdżam”. Urlop macierzyński dał mi niesamowitą okazję nie tylko na spędzenie czasu z dziećmi, ale umożliwił mi wykorzystać ten okres na to, co kocham najbardziej – podróże! Mój mąż chciał również odpocząć od firmy i nacieszyć się rodziną. Oboje lubimy się rozwijać i chcieliśmy nauczyć się nowego języka, czyli francuskiego. I najważniejsze! Sama wyspa La Réunion i to, co oferuje: plaże, góry, egzotyczna roślinność, jedzenie, wulkan – każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Gdzie znajduje się La Réunion? Źrodło: wikipedia

Fakty i ciekawostki

  1. Wyspa La Réunion należy do Francji, jest w Unii Europejskiej, ale jest to tak zwany DROM (departament i region zamorski – les départements et régions d’outre-mer). Obowiązują tu takie same prawa i przepisy jak we Francji, ale ewentualnie mogą istnieć inne dostosowania. Oznacza to, że Unia Europejska sięga aż do Oceanu Indyjskiego, a dla nas? Chyba przede wszystkim to, ze roaming jest taki sam jak w każdym kraju europejskim 🙂
  2. Geograficznie wyspa jest częścią Afryki, a geopolitycznie- Europy. Więc da się! Możesz wyjechać do Afryki, będąc jednocześnie w Unii Europejskiej!
  3. Krótko i na temat: na Réunion rządzi EURO 🙂
  4. Wyspa ta miała różne nazwy: Île Bourbon czy Île Bonaparte.
  5. Na wyspie znajduje się czynny wulkan Piton de la Fournaise, który w trakcie naszego czteromiesięcznego pobytu cztery razy był aktywny!
  6. Na wyspie produkuje się przede wszystkim wanilię, cukier czy kurkuminę.
  7. Językiem narodowym jest francuski, ale na ulicy usłyszysz kreolski.

Jeśli chcesz dowiedzieć się, gdzie można się wybrać na wyspie La Reunion oraz co warto zobaczyć, zostań ze mną. Tutaj przeczytasz o naszej dwudziestokilometrowej wyprawie z dziećmi, która trwała 12 godzin.

Dodaj komentarz